|
|
Książki dawniej oraz dziś
Kupno książki kilka wieków temu stanowiło o dobrobycie kupującego, a dokładniej o jego bogactwie. W czasach, gdy każda karta była przepisywana przez mnichów w świetle świecy, cała książka kosztowała tyle, ile kilka wsi. Nic dziwnego, że gdy nawet komuś udało się coś poczytać starał się czerpać z lektury całymi garściami. Wiele osób miało świadomość, że mogą nie mieć już więcej możliwości przeczytać danej pozycji. Dzisiaj nie czytamy po to, żeby się czegoś nauczyć. Po lekturze książki odkładamy ją na półkę. Wiemy, że w razie potrzeby możemy po nią z łatwością sięgnąć.
Drugim wyraźnym okresem w historii książki były czasy wielkiego do niej szacunku. To wtedy wpajano dzieciom, że zanim zasiądą do czytania mają umyć rączki. Najlepiej, żeby nic w trakcie lektury nie jeść. Siedzieć prosto i rozkoszować się lekturą. Książek nie było zbyt wiele, dlatego trzeba było się nimi sprawiedliwie dzielić. Należało je szanować, by inni także mogli z nich skorzystać.
Dzisiaj zwłaszcza na Zachodzie obserwujemy tendencję do zakupu tanich, jednorazowych książek. Zazwyczaj są to tak zwane kieszonkowe książki, które po lekturze można z powodzeniem wyrzucić do śmieci. Niegdyś nie byłoby to do pomyślenia. Klienci maja tym samym do kupienia za połowę ceny gorszej jakości książkę, na niżej klasy papierze oraz książkę ładnie oprawioną w skórę, egzemplarz kolekcjonerski. W Polsce niestety jedynym rozwiązaniem jest zakup książek nieznacznie przecenionych w Taniej Książce (sklepach, wymyślonych typowo w Polsce).|
|